Dożynki 2009


Dożynki gminne w Palczowicach AD 2009.


Kościółek Św. Jakuba”

Jak w wiekowej lunecie szkiełka
A w pękniętym oknie skąpa tęcza

Jak lipy pełne miodu pachną przeraźliwie
Roztopierzone patrzą pogardliwie

Jak szum pszczół ten dookoła
A obok domy i stara stodoła

Jak moje wspomnienie czasu i ludzi
Których może tylko tu ktoś obudzi

Jak monstrancja a nad nią korona
Pod nią twarz księdza schylona

I nic więcej nie potrzeba
Bo w tej monstrancji jest kawałek chleba

Pana co nie potrzebuje pieniędzy
By wykupić szepczących przed Nim z nędzy


Dla kawałka chleba tego Eucharystycznego czy też tego zwykłego który kładziemy na naszych stołach zjechali do Palczowic z naszej zatorskiej gminy piękni i wystrojeni gospodarze i gospodynie niosąc wieńce dożynkowe, które są symbolem pomyślności. Składane w kościele jako wota i podziękowania za urodzaj, za pogodę, za deszcz kiedy był potrzebny, za to że „sypało” i że nie brakło ani na mąkę, ani na paszę dla zwierząt czy też do siewu. Ostygły już kosy, ściągnięte z nich ostatnie kłosy zbóż czy chabry powędrowały do kieszeni gospodarzy, bo nic nie może się zmarnować.

Dzień w którym wyznaczono tegoroczne dożynki gminne to 15 sierpnia, Matki Bożej Zielnej. Pogoda była wymarzona, sierpniowe słońce, lekki wiatr wtórowały pieśniom i tańcom. Wszystko zaczęło się rano o świcie, wszystko musi być dopięte – dożynki przecież w Palczowicach. Plac przed budynkiem LKS jak nigdy dotąd jakiś taki jasny i wielki. Koło Gospodyń Wiejskich furą zaprzęgniętą w dwa konie pojechało po starostów dożynek, państwa Bożenę i Andrzeja Koczurów, towarzyszyła im orkiestra. W domu u starostów miłe przywitanie – ciasta, serniki i tańce. Następnie powrót na plac przed budynek LKS. Tam już pani sołtys Maria Molenda witała przybyłych na uroczystość gości. Po ustawieniu odpowiedniego szyku wyruszyliśmy przy akompaniamencie orkiestry dętej z Roczyn do kościoła. Tam przywitali nas ks. proboszcz Antoni Kuśnierz i proboszcz zatorski Józef Mrowiec. Poświęcone wieńce sprzed progu świątyni powędrowały przed trzy ołtarze, chleb dożynkowy położono na głównym ołtarzu. Msza Święta bardzo uroczysta, na koniec, przed wyjściem odśpiewano „Boże coś Polskę”. Potem wszyscy pomaszerowaliśmy w rytmie granego marsza na boisko sportowe by zacząć świętowanie. Na obiad podano gulasz wołowy i wspaniałą grochówkę, były ciasta i owoce. Potem pani sołtys i burmistrz miasta Zator, Zbigniew Biernat, zaprosili wszystkich do wspólnej zabawy, którą poprzedziły występy Kół Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich. Kiedy zabawa trwała na dobre, kiedy wszyscy już się bawili zapominając po trochu o tym jak życie jest ciężkie, tam w Palczowskim kościele aniołowie jeszcze spisywali nasze podziękowania i prośby, te z sumy dożynkowej, by zanieść je przed Boży tron, żeby nigdy u nikogo nie było biedy, a tym bardziej nędzy.

Opracowała Barbara Gwiżdż

Fragment wiersza „Kościółek św. Jakuba”, Barbara Gwiżdż

Strony : 12345
Strony : 12345
Ilość odwiedzin: